niedziela, 10 marca 2013

1 rozdział ;*

1 rozdział

Był słoneczny dzień, co wyjątkowo się zdarzało w Londynie.
Z rana postanowiłam wyskoczyć na miasto, pooddychać świerzym powietrzem. A przy okazji polatać po centrum handlowym ;) .
Zjadłam śniadanie, weszłam do auta i pojechałam do centrum Londynu. Ale były tłumy!!! Poszłam do h&m. Kupiłam bluzkę w paski oraz granatową bandamkę (ostatni trend mody :] ) . Za mną stał jakiś facet, który ciągle się na mnie gapił. Gdy zapłaciłam, poszłam do : KappAhl, Claire's, New Yorker, Converse i do Bershki. 
Następnie weszłam do Adidasa, aby sobie kupić jakieś buty do biegania. 
Ten dziwak nadal mnie śledził... Nigdy dotąd go nie widziałam. Był żałosny :/ . 
Gdy podeszłam do kasy, dałam ekspedientce moją własną kartę kredytową. Pani przy kasie powiedziała, że mam za mało zielonych , aby zapłacić za te drogie buty. Spojrzałam do portfela  , czy mam w gotówce, ale niestety, było tam tylko 40 $  ... Buty kosztowały 80 $ :c . 
Chłopak, który mnie śledził, podszedł do kasy i dołożył 50 dolarów.
- Co Ty robisz?! - spytałam się go.
On jakby mnie zignorował - po prostu wyszedł ze sklepu. Na ladzie zostawił swój hajs. Zapłaciłam jego pieniędzmi, lecz zapamiętałam jego twarz, aby mu ten hajs później oddać i serdecznie podziękować. Zostało mi 5 dolców. Byłam głodna , więc poszłam do KFC kupić sobie skrzydełka.
Tego gościa więcej w centrum nie widziałam. Myślałam o nim w drodze powrotnej. 
Gdy dojechałam do domu, była już 15.00 . Zadzwoniłam do Sary, aby opowiedzieć jej nieco odzisiajszej akcji:
- Hej Sarah. - zaczęłam.
- Siemka .
- Co robisz?
- Jestem u Victorii, mojej sąsiadki.
- Spox.
- A Ty ? - spytała mnie.
- Właśnie wróciłam z centrum handlowego. Jakiś kolo mnie tam ciągle śledził. 
- Jak wyglądał? Może skądś go znam ?
- Miał brązowe włosy. Z tyłu dredy średniej długości. Oczy... hmmmm... zielone. Był ubrany w fioletową bluzke z czarnym napisem ''Think about tomorrow'' . Spodnie były zielone. Rurki. Buty miał czarne, conversy. - opisałam go dokładnie.
- ehem. Chyba skądś go kojarzę. Ale jak mi dasz jego zdjęcie, to może będe dokładniej wiedzieć o kogo chodzi.
- Oks. Dzięki. To ja kończę, bo nie mam kasy na koncie.
- papa :*
- Cześć. - pożegnałam sie.
Odłożyłam telefon na stole i przyglądałam sie mu. Był nowy, mama mi go wczoraj kupiła. A nawet nie zdążyłam zobaczyć, jaki model. Hmmm... Samsung Omnia. Wypas. Chyba mam najlepszy telefon w klasie ;) . Oglądanie przerwał mi mój kochany kot. Podszedł do mnie i zaczął mruczeć . Pewnie chcał jeść. Dałam mu saszetkę '' Whiskas Junior" . 
Następnie poszłam do swojego pokoju (na górę) i zabrałam sie za czytanie ksiązki ''Drżenie"  . 
Ta książka tak wciąga, że czytałam ją dwie godziny. A więc była 18.00 . Odłożylam książkę i wzięłam laptop. Weszłam na facebooka.
O! Jedna nowa wiadomość!!! Od : ... Max'a ... Aha... Juz myśalam  ze od jakiegoś przystojniaka ;] . Ciekawe, co ten małolat napisał ? Czytam . Wiadomość brzmi tak: '' Mama kazała Ci posprzątać ten syf w pokoju. -,- "  . Oh. Nic ciekawego :P .
Nie miałam co robić. Poszłam spać o godzinie 20.00


1 komentarz:

  1. Świetne! <3 Nie mogę się doczekać następnego rozdziału :*

    OdpowiedzUsuń